plakat internet

      

 

 

 

projekt plakatu Zuzanna Czerczak

 

Plakat powstał w Pracowni Rysunku i Malarstwa

pod kierunkiem Renaty Tuszyńskiej-Michałowskiej.

 

Cele projektu:

  • Kształtowanie postaw empatycznych i umiejętności niesienia pomocy potrzebującym.
  • Uczenie odpowiedzialności za swoje decyzje.
  • Pozyskiwanie wolontariuszy do opieki nad zwierzętami w schroniskach.
  • Zachęcanie do adopcji zwierząt.

 

Prezentacja projektu do pobrania tutaj. 

 

2012 r.

Filmy zrealizowano w ramach projektu edukacyjnego "Podaruj serce psu". Powstały w Pracowni Sztuki Mediów, na zajęciach - Przygoda z filmem  "Zatrzymane w kadrze" pod kierunkiem Katarzyny Kasztelowicz

 

 

 

Historia Dziadziusia

Dziadziuś? To stary pies rasy nieokreślonej. Jest weteranem schroniska dla zwierząt „Na Paluchu”. Na szczęście schronisko to już przeszłość, ale wiele lat spędzonych na zimnym betonie, a potem w ciasnej klatce w pawilonie geriatrii sprawiły, że pies nabawił się bardzo zaawansowanego reumatyzmu. Jeszcze do niedawna Dziadziuś był budzącym litość, wychudzonym i bardzo cierpiącym zwierzakiem, który z trudem trzymał się na obolałych łapkach.
Obecnie, po kuracji, sponsorowanej przez dzieci i młodzież z Młodzieżowego Domu Kultury im. Władysława Broniewskiego w Warszawie, Dziadziuś wyraźnie odmłodniał. Z pewnością nie pobije już rekordów prędkości w psich biegach, ale porusza się dość sprawnie, a nawet próbuje podskakiwać, co jeszcze kilka miesięcy temu byłoby absolutnie niemożliwe.
Dziadziuś nie nadaje się do mieszkania w bloku. Źle się czuje w zamkniętej przestrzeni, a schody stanowią zbyt wielką przeszkodę dla jego zreumatyzowanych łapek. Mieszka więc w porządnej, ocieplonej budzie, kupionej za pieniądze ze składek dzieci i młodzieży ze wspomnianego Domu Kultury i sypia na wygodnych materacykach, pochodzących z darów również od tych dzieci i młodzieży. Właściciel posesji, na której stoi dziadziusiowa buda, pobiera opłatę za „wydzierżawienie” terenu pod psią willą (oczywiście Dziadziuś bez przeszkód drepcze sobie po całym terenie ogrodzonego podwórka). Na te opłaty i odpowiednią karmę, oraz profilaktycznie podawane witaminy i preparaty wzmacniające stawy, przeznaczane są pieniądze, zbierane przez dzieci i młodzież.
I tak, po wielu latach poniewierki, pies Dziadziuś znalazł wreszcie przyjazne miejsce na Ziemi, miejsce, gdzie jest otoczony opieką, właściwie karmiony, leczony, szczotkowany i głaskany. Chyba jest szczęśliwy? Tak przynajmniej wygląda na zdjęciach. Wszystko to zawdzięcza w dużym stopniu dzieciakom z MDK-u.

Elżbieta Zembrzuska-Piekarek

 

Zdjęcia  Ewa Czyżykiewicz

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9

 

2010 r.